Dziennikarstwo z wielkimi oczami - świńska grypa itp.
Świńska grypa robi zawrotną karierę. Rozpleniła się już do tego stopnia, że obawiam się otworzyć gazetę aby nie zarazić się kolejną dawką przerażających informacji.

Świńska grypa robi zawrotną karierę. Rozpleniła się już do tego stopnia, że obawiam się otworzyć gazetę aby nie zarazić się kolejną dawką przerażających informacji.
Lalka Barbie, zdecydowanie. Nie męczy się, nie obraża, nie puchną jej kostki od zbyt długiego pozowania, nic jej nie wpada do oka, nie chce tego ani tamtego, nie bolą ją zęby.
Za pierwszym razem nie udało mi się skończyć “Okruchów dnia” Kazuo Ishiguro. Nie pomógł niewielki rozmiar tej powieści ani nagroda Bookera z 89-go, o której co rusz przypominała mi okładka. Po prostu brakło mi motywacji. Nie mogłam przebrnąć przez strony wyznań i wykładów o trudach zawodu angielskiego kamerdynera. Odłożyłam książkę na półkę gdzie zabrał się za nią kurz.
Jak powiedział kiedyś pewien pisarz: “Pisanie powieści jest sztuką. Sztuka polega na codziennym usadzeniu tylnej części ciała na krześle za biurkiem.